Menu

StraszliwaBuchling

Recenzje książkowe.

Colin Thubron „Utracone serce Azji”.

straszliwabuchling

Dzisiaj recenzja książki, która znowu opowiada o Azji, ale tym razem o Azji Środkowej. I jest to najwyższych lotów literatura podróżnicza. :)

utracone_serce_azjiTytuł: Utracone serce Azji.

Tytuł oryginału: The Lost Heart of Asia.

Autor: Colin Thubron.

Seria/cykl: Orient Express.

Data premiery: 9 maja 2012.

Wydawnictwo: Czarne.

Liczba stron: 472.

Colin Thubron to jeden z najbardziej znanych i utytułowanych brytyjskich pisarzy podróżników, autor kilkunastu książek o podróżach na Bliski Wschód, do Azji Środkowej i Wschodniej oraz Rosji.Jest on również przewodniczącym Królewskiego Towarzystwa Literackiego.

Jako, że interesuje mnie tematyka Azji Centralnej postanowiłam sięgnąć po tę pozycję, nic w zasadzie nie wiedząc o autorze, jest to więc moje pierwsze spotkanie z twórczością Thubrona i uważam, że jest udane.

Powieść ta, to zapis wędrówki przez kraje Azji Środkowej tuż po upadku ZSRR i uzyskaniu niepodległości przez jego satelitów azjatyckich: Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan i Kazachstan. Państwa te mają ze sobą wiele wspólnego i tyle samo je różni od siebie, więc opisanie ich jest nie lada wyzwaniem dla każdego podróżnika. Thubron skupił się na scharakteryzowaniu społeczeństw tych państw, nie zaś na obiektach turystycznych czy lichych ciekawostkach. Największe piętno na mieszkańcach tych krajów odcisnął ZSRR i jego polityka. Po rozpadzie tego sztucznego państwa ludzie, zarówno młodzi jak i ci starsi, często weterani II wojny światowej, czują się zagubieni i oszukani. Thubron nie spotkał na swojej drodze ani jednego człowieka, który bez problemów radziłby sobie w nowym świecie.

Im dłużej czytałam tę książkę, tym bardziej rozumiałam jej tytuł. Thubron powoli, lecz dokładnie odkrywa to zaginione terytorium, które przez setki lat kształtowało swą tożsamość, by okazało się, że po upadku Związku Radzieckiego zostało niemal z pustymi rękoma. Piękna lekcja historii, tak żywej i martwej zarazem.

Ważnym elementem „Utraconego serca Azji” jest historia. Ta najdawniejsza, której przedstawicielami są brutalne hordy Czyngis-chana i Tamerlan oraz ta nowsza, której reliktami są szczątki niezliczonych pomników Lenina. Dla osób niezainteresowanych tematem taki natłok informacji może sprawiać problem z przyswajaniem treści, ale ja, czytając je, byłam w swoim żywiole.

„Utracone serce Azji” to kawał porządnej literatury podróżniczej. Nie przebrniecie przez tę książkę w jeden wieczór. Polecam ją czytelnikom, których nie odstraszają suche opisy, natłok faktów i nie najłatwiejsze do przełknięcia historie. Azja Środkowa wymaga poważnego podejścia do tematu, co Thubron zrozumiał i do czego w swej książce się dostosował.

Po lekturze tej pozycji rodzi się pytanie, jak to utracone serce wygląda ponad dwadzieścia lat później? Czy ludzie odnaleźli nadzieję, która co rusz przewijała się przez usta bohaterów książki? Czy przetrwali trudne zmiany? Żeby na nie odpowiedzieć trzeba by się wybrać samemu w podróż do Azji Środkowej.

Moja ocena: 8/10.
Szczerze polecam.

© StraszliwaBuchling
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci