Menu

StraszliwaBuchling

Recenzje książkowe.

Jessica Khoury „Geneza”.

straszliwabuchling

Zapraszam was dzisiaj w niesamowitą podróż po amazońskiej puszczy podczas której poznamy tajemnicę nieśmiertelności. ;)

geneza

Tytuł: Geneza.

Tytuł oryginału: Origin.

Autor: Jessica Khoury.

Seria/cykl: -.

Data premiery: 15 listopada 2012.

Wydawnictwo: Wilga.

Liczba stron: 512.

Jessica Khoury to młoda, amerykańska pisarka specjalizująca się w rodzaju literatury określanym jako „young adult fiction”. Natomiast „Geneza” to jej debiut literacki.

W amazońskiej puszczy istnieje kompleks tajnych laboratoriów o nazwie Little Cambridge (w skrócie Little Cam), w którym urodziła się i mieszka Pia, która jest główną bohaterką tej opowieści. Pia jest wychowywana (a może hodowana?) na naukowca takiego, jak reszta mieszkańców tego tajemniczego miejsca. Codziennie ma zajęcia z matematyki, zaawansowanej biologii i chemii, ale próżno wśród nich szukać lekcji o świecie czy szeroko pojętej kulturze. Pia jest na pozór zwyczajną nastolatką, która okazuje się być efektem wielu lat eksperymentów, dzięki którym urodziła się jako istota nieśmiertelna (ma nienaruszalną skórę, pamięć absolutną i niesamowicie wyostrzone zmysły). Marzy tylko o dniu, w którym zda ostatni test by dołączyć do zespołu Immortis, czyli badaczy, którzy mają na celu stworzenie całej rasy nieśmiertelnych przy pomocy tajemniczej rośliny rosnącej tylko w jednym miejscu w amazońskiej dżungli - elizji. Jednym słowem Pia jest doskonała. W dniu swoich 17 urodzin przez przypadek znajduje dziurę w ogrodzeniu biegnącym dookoła Little Cam i postanawia zobaczyć co jest poza tym małym światem, w którym do tej pory żyła. W dżungli spotyka chłopca z plemienia Ai'oa o imieniu Eio i zaczyna się przygoda, w efekcie której odkryje prawdę o swoim pochodzeniu, która odmieni ich życie na zawsze.

Narracja tej opowieści jest pierwszoosobowa - wszystkie wydarzenia poznajemy oczami Pii, poznajemy też jej wszystkie przemyślenia, wszystkie rozterki, dzięki czemu obserwujemy jej przemianę wewnętrzną z chłodnego, zawsze obiektywnego i racjonalnego oraz obojętnego naukowca w prawdziwego człowieka. Język użyty przez autorkę nie jest wymyślny ani trudny, ale nie jest również toporny, dzięki czemu tę pozycję czyta się z przyjemnością i płynnie.

Teoretycznie jestem poza grupą docelową dla tego rodzaju prozy (według Wikipedii jest ona skierowana do odbiorcy pomiędzy 12 a 20 rokiem życia) i nie ukrywam, że do tej pory raczej nie czytywałam takowej, a jednak „Geneza” mnie wciągnęła i urzekła. Dlaczego?

Cóż... Uważam, że jest to niebanalna i interesująca opowieść o tym czym jest moralność. Jak daleko można się posunąć dla tak zwanego dobra nauki i ludzkości? Czy istotnie cel uświęca wszystkie użyte środki? Czy zło może służyć jakiemuś abstrakcyjnemu większemu dobru? Wszystkie te pytania wirują mi w głowie po lekturze "Genezy", która zostawiła mnie z mętlikiem w głowie i w zamyśleniu nad ogólną kondycją moralną człowieka. Zostawiła mnie również z satysfakcją z przeczytania jej, ponieważ sama bym pewnie po nią nie sięgnęła, a została mi poniekąd „wciśnięta”.

Konkluzja jaka mi przychodzi do głowy po tej lekturze: jest to zaskakująco dobra literatura i uważam, że jest nie tylko dla młodzieży.

Moja ocena: 8/10.
Polecam.

© StraszliwaBuchling
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci