Menu

StraszliwaBuchling

Recenzje książkowe.

Wojciech Jagielski „Modlitwa o deszcz”.

straszliwabuchling

Witam. :) Dzisiaj zapraszam na recenzję świetnego zbioru poruszających reportaży, tym razem z Afganistanu. Przy okazji obiecuję, że na jakiś czas robię sobie przerwę od literatury podróżniczej i faktu, żeby wrócić trochę do wszelakich powieści. ;)

modlitwa_o_deszcz

Tytuł: Modlitwa o deszcz.

Autor: Wojciech Jagielski.

Seria/cykl: -.

Data premiery: 22 lutego 2016.

Wydawnictwo: Znak.

Liczba stron: 507.

Wojciech Jagielski to polski dziennikarz, reportażysta i pisarz, długoletni publicysta „Gazety Wyborczej”. Zajmuje się problematyką Afryki, Azji Środkowej, Kaukazu i Zakaukazia, był obserwatorem konfliktów zbrojnych w Afganistanie, Tadżykistanie, Czeczenii, Gruzji. Jest autorem książek dotyczących Afganistanu, Czeczenii i Kaukazu, Ugandy i RPA.

„Modlitwa o deszcz” to zbiór reportaży z jedenastu podróży pana Jagielskiego do Afganistanu między wiosną 1992 roku a jesienią 2001 roku. Książka jest kroniką powstawania i upadków reżimów afgańskich, opisem krwawych i bratobójczych wojen, pocztem wojowników, watażków, komendantów oraz świętobliwych mułłów. Jest opowieścią o mudżahedinach i talibach. Bohaterami są, między innymi, osoby o tak znanych nazwiskach, jak: Osama ibn Ladin, Ahmad Szah Massud, Gulbuddin Hekmatjar, Mułła Omar, czy Mohammad Nadżibullah.

Afganistan to kraj, o którym w zasadzie każdy słyszał, a równocześnie mało kto potrafi coś konkretnego o nim powiedzieć. Większości kojarzy się z wylęgarnią terrorystów i miejscem ukrywania się Osamy ibn Ladina. Część osób, które choć trochę interesują się historią, wie o radzieckiej interwencji i wojnie z lat 80. I to by było na tyle w kwestii ogólnego funkcjonowania Afganistanu w świadomości naszego społeczeństwa.

Pan Jagielski w swojej książce przybliża nam obraz Afganistanu opisując jego dzieje w okresie pomiędzy wyjazdem wojsk radzieckich a wkroczeniem wojsk amerykańskich. Co znamienne historia Afganistanu jest uzależniona od takich wydarzeń - był on bowiem podbijany (albo przynajmniej próbowano go podbić) przez niemalże wszystkie imperia (Persja, carska Rosja, Imperium Brytyjskie, ZSRR, USA itp.). Jest tu wszystko, co najważniejsze: historie przywódców, lokalnych watażków oraz zwyczajnych ludzi, którzy codziennie muszą stawiać czoła otaczającemu ich światu. Mamy tu również kolejne przewroty, walki i wendety klanowe, spory religijne, zdrady, ofensywy, niekończące się wojny, zakulisowe działania obcych mocarstw, a pośrodku tej historycznej zawieruchy tkwią zwykli, prości ludzie starający się najpierw w miarę normalnie żyć, a w miarę upływu czasu już po prostu przetrwać.

Styl Jagielskiego jest prosty, przejrzysty i poetycki. Dzięki bogatej i barwnej narracji możemy odnieść wrażenie czytania ponurej baśni, która dotyczy niezwykle odległych i na wpół mitycznych czasów, w których chanowie, mułłowie, szejkowie walczą często nie o pieniądze czy władzę, ale o przestrzeganie kodeksów i zasad, nie zważając na to, jak bardzo byłyby one oderwane od rzeczywistości. Naprawdę ciężko jest uwierzyć, że większość z tego, co opisał autor wydarzyło się w rzeczywistości około dwudziestu lat temu. Jedną z największych zalet tej książki jest fakt iż Jagielski starał się być wszędzie, zawsze jak najbliżej wydarzeń, opisuje to, co widział i to, co czuł, ale nie ocenia, zostawiając wysnucie wniosków czytelnikowi. Dzięki temu ten zbiór reportaży ma znamiona świadectwa.

Dzięki lekturze tych reportaży zaczęłam mieć jaśniejszy obraz zagmatwanej i tragicznej historii Afganistanu - kraju, który reprezentuje wszystkie nieduże państwa uwikłane wbrew sobie w geopolitykę, w której nawet główni gracze nie są w stanie przewidzieć skutków swoich posunięć - a bywają one tragiczne również dla nich.

Jest to książka dla każdego, kto chce zrozumieć choć trochę Afganistan i dowiedzieć się jak narodził się współczesny islamski terroryzm (głównie dzięki radosnej pomocy USA) oraz o istocie wojen domowych, a także ideologicznych totalitaryzmów i instynktu samozachowawczego rodzaju ludzkiego, który pozwala człowiekowi przystosować się do najstraszliwszych warunków jednak za cenę utraty własnego „ja”.

Pragnę jeszcze tylko dodać, że podziwiam pana Jagielskiego za odwagę bycia w tamtym kraju, w tamtych latach i za niebanie się zadawania niewygodnych pytań ówczesnym politykom oraz zbrodniarzom. Podziwiam również talent, dzięki któremu autor wspaniale odmalował nie tylko historię Afganistanu, ale również mentalność jego mieszkańców i przyczyny, które je ukształtowały.

Moja ocena: 9/10.
Serdecznie polecam, choć nie jest to łatwa lektura - zapewniam was jednak, że bardzo daje do myślenia i poszerza horyzonty.

© StraszliwaBuchling
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci