Menu

StraszliwaBuchling

Recenzje książkowe.

Carrie Fisher „Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych Wojnach”.

straszliwabuchling

Miałam chwilę przerwy od Sylwestra, ale już do Was wracam z nową recenzją. Recenzja jest dość krótka, tak samo jak książka, której dotyczy. Niech Was to jednak nie zraża, bowiem jest to interesująca lektura. Zapraszam do zapoznania się z moją pierwszą recenzją w roku 2017. :)

ksiniczka_po_przejciach

Tytuł: Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych Wojnach.

Tytuł oryginału: Wishful Drinking.

Autor: Carrie Fisher.

Seria/cykl: -.

Data premiery: 18 listopada 2015.

Wydawnictwo: Dream Books.

Liczba stron: 208.

Kim była Carrie Fisher, chyba każdy wie. Wystarczy spojrzeć na okładkę polskiego wydania jej książki autobiograficznej, by zobaczyć ją jako księżniczkę Leię z „Gwiezdnych Wojen" - jest to postać ikoniczna dla pop-kultury. Nie ukrywam, że dość dziwnie mi się pisze o Carrie w czasie przeszłym, ciągle jakoś dziwnie mi zaakceptować fakt, że niedawno zmarła.

„Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych Wojnach” wydana pierwotnie w 2008 roku pod tytułem „Wishful Drinking” nie jest w zasadzie autobiografią. Jest raczej zapisem wspomnień podanych w formie interesujących i przede wszystkim zabawnych anegdot. W Polsce została wydana pod tytułem nawiązującym do "Gwiezdnych Wojen” ze względu na premierę „Przebudzenia Mocy”, jednak nie znajdziemy w niej zbyt wielu informacji o tej serii.

Przed lekturą tej pozycji w sumie niewiele wiedziałam o Carrie, nie miałam pojęcia o tym, że pisała, ani nawet o tym, że była córką Debbie Reynolds (która niestety również niedawno zmarła i to dzień po swojej córce).

Z tej niewielkiej objętościowo książeczki wyłania się obraz kobiety, która ma przede wszystkim niesamowity dystans do samej siebie i ma świetne poczucie humoru, ale również osoby, która większość życia mierzyła się z problemami psychicznymi, uzależnieniem od narkotyków i alkoholu. Gdzieś między wierszami widać również niesamowitą więź między matką (Debbie Reynolds) a córką i olbrzymią miłość jaką się darzyły.

Jest to lekka i krótka lektura, pozostawiająca z uczuciem niedosytu, w sam raz na jedno popołudnie/wieczór. Pełna zabawnych, a wręcz niewiarygodnych anegdot z życia autorki, jak i artystycznego światka Hollywood.

Moja ocena: 6/10.
Polecam.

© StraszliwaBuchling
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci