Menu

StraszliwaBuchling

Recenzje książkowe.

Aleksander Dumas (ojciec) „Trzej muszkieterowie”.

straszliwabuchling

Dobry wieczór. :) Dzisiaj zapraszam Was na recenzję jednej z najsłynniejszych powieści płaszcza i szpady. Jest to równocześnie moja pierwsza styczność z prozą tego autora. Jakie mam wrażenia? Czy tej powieści udało się wygrać starcie z czasem, który upłynął od jej napisania? Czy zasłużyła na miejsce w klasyce literatury światowej? Przekonajcie się. ;)

trzej_muszkieterowie1

Tytuł: Trzej muszkieterowie.

Tytuł oryginału: Les trois mousquetaires.

Autor: Aleksander Dumas (ojciec).

Seria/cykl: - .

Data premiery: 15 marca 2017.

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG.

Liczba stron: 656.

 Aleksander Dumas (ojciec) był niezwykle płodnym XIX-wiecznym pisarzem i i dramaturgiem. Największą sławę przyniosły mu powieści historyczne i przygodowe: „Hrabia Monte Christo”, cykl o muszkieterach („Trzej muszkieterowie”, „W dwadzieścia lat później”, „Wicehrabia de Bragelonne”) oraz cykl o Walezjuszach („Królowa Margot”, „Pani de Monsoreau” i „Czterdziestu pięciu”). Wnuk markiza i czarnej niewolnicy z San Domingo, syn generała i córki oberżysty, prowadził ciekawe i niezwykle rozrzutne życie. Pozostawił po sobie ponad 200 utworów.

Każdy przynajmniej raz w życiu zetknął się z tytułem „Trzej muszkieterowie” - nie bez powodu zalicza się on do klasyki literatury światowej, do tego ma ponad dwadzieścia adaptacji filmowych i niezliczone wersje inspirowane jego fabułą, a zatem każdy w mniejszym lub większym stopniu zna treść tej powieści Dumasa (ojca). Mimo wszystko nakreślę ją skrótowo dla osób, które jakimś trafem się uchowały i nie wiedzą o tym tytule nic.

Akcja „Trzech muszkieterów” toczy się w XVII-wiecznej Francji pod rządami młodocianego Ludwika XIII, chociaż osobą, która wtedy faktycznie sprawowała rządy był ambitny i żądny zaszczytów kardynał Richelieu. Główny bohater – osiemnastoletni Gaskończyk d'Artagnan opuszcza rodzinne strony, by wstąpić do elitarnej formacji muszkieterów królewskich. Na pożegnanie dostaje od matki przepis na cygańską maść leczącą wszystkie rany, a od ojca szpadę, list polecający do kapitana muszkieterów de Tréville'a, a ponadto przykazanie, żeby pojedynkować się z każdym, kto go obrazi. W pierwszej przydrożnej karczmie w Meung zaczepia człowieka, który śmieje się z jego konia. Niestety nieznajomy sam nie chce walczyć i wysyła swoich ludzi, którzy biją d'Artagnana i łamią mu szpadę ojca. Tajemniczy człowiek przy okazji kradnie chłopakowi list polecający do kapitana, po czym spotyka się z równie tajemniczą, co, jak się okaże, niebezpieczną Milady, czego świadkiem przypadkowo d'Artagnan zostaje. Pozbawiony szpady i listu polecającego chłopak wciąż stara się zostać muszkieterem, przy okazji co chwilę pakuje się w kolejne kłopoty, a przypadkiem znajduje przyjaciół.

„Trzej muszkieterowie” to historia pełna nagłych zwrotów akcji, niebezpieczeństw, brawury, pościgów, spisków, intryg, polityki i władzy, ale przede wszystkim przyjaźni. Przyjaźni na dobre i na złe, na śmierć i życie. Mamy tu również rewelacyjne kreacje bohaterów, od tych głównych po drugoplanowych. D'Artagnan to młody, żądny sławy, nieco naiwny, ale równocześnie sprytny i przede wszystkim odważny chłopak, który dopiero staje się mężczyzną. Atos, to cichy, rozważny, smutny, wrażliwy, odważny, honorowy i wykształcony mężczyzna w sile wieku, który poniekąd zastąpi d'Artagnanowi ojca, a który równocześnie często i intensywnie zagląda do kieliszka (mimo wszystko scena z zabarykadowaniem się w piwnicy gospody jest niesamowicie komiczna). Portos jest odważny, silny, waleczny, wierny, ale równocześnie próżny, naiwny i lekkomyślny w sprawach pieniężnych. Aramis natomiast jest niewiele starszym od d'Artagnana, niezwykle przystojnym młodzieńcem, który charakteryzuje się odwagą, wielką wytwornością, sprawnością w intrygach towarzyskich i politycznych, uspobieniem zarazem poetyckim i wojskowym; do tego jest zapalczywy i porywczy oraz dość egoistyczny, ale nigdy nie narusza norm grzeczności, czy to w pojedynku, czy w bitwie. Aramis był również znakomitym szermierzem, niepokonanym w żadnym z pojedynków (chociaż raniony z broni palnej). Do tego tajemnicza i niebezpieczna Milady de Winter, która jest typową femme fatale – piękna, świadoma swego uroku, uwodzicielska, silna, inteligentna, przebiegła i zabójcza kobieta. Jednak postacią najbardziej kojarzoną z „Trzema muszkieterami” jest kardynał Richelieu – to przez tą powieść utrwalono jego charakter i osobę, w kulturze masowej.

Najistotniejszym elementem, którzy sprawia, że powieść Dumasa (ojca) broni się do dziś i wciąż się podoba, jest styl, w jakim pisał. Styl pełny, treściwy, gładki, a wręcz soczysty, ale nieprzesadny i niearchaiczny. Jest to coś, co zagwarantowało autorowi miejsce w historii literatury i miano klasyka, a równocześnie jest to coś, czego bardzo często brakuje współczesnym twórcom uprawiającym literaturę popularną. Dumas (ojciec) zachowuje doskonałą równowagę pomiędzy galopadą akcji a wolniejszymi fragmentami, niesamowicie wciąga, pobudza ciekawość czytelnika, płynie przez treść porywając odbiorcę nawet tymi najmniej dynamicznymi fragmentami.

Wszystkie te wymienione przeze mnie czynniki sprawiają, że „Trzej muszkieterowie”, czyli książka licząca sobie 173 lata, wychodzi obronną ręką w starciu z czasem, jaki upłynął od jej napisania i pierwszego wydania. To także powody, dla których jest to powieść z gatunku „must read” dla każdego. Nawet jeśli wydaje Wam się, że macie alergię na powieści historyczne, przygodowe oraz płaszcza i szpady, to naprawdę warto dać jej szansę. Wątpię, żebyście się nią rozczarowali i założę się, że będziecie ją czytać z wypiekami na twarzy oraz ciekawością, jak potoczą się losy dzielnych muszkieterów. Życzę Wam tego.

Bardzo chciałabym podziękować Stowarzyszeniu Sztukater za udostępnienie mi egzemplarza recenzenckiego.

Moja ocena: 9/10.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Jakprzezokno.wordpress.com] *.dynamic.chello.pl

    Klasyka powieści! Nie czytałam niestety, głównie dlatego, że nie ma nawet kiedy wrócić do tych straszyć dzieł, kiedy powstaje tyle nowych wspaniałych ;)

  • straszliwabuchling

    Ach, nowości takie kuszące... Ale z drugiej strony warto się z klasyką zapoznawać - dzięki temu często łatwiej nam zrozumieć bądź docenić nowości. ;) Nikogo nie zmuszam oczywiście do czytania klasyki - ja sama od jakiegoś czasu dopiero nabrałam chęci aby nadrobić klasyków, więc albo ta chęć przyjdzie sama z czasem, albo i nie. ;)

  • Gość: [Ytr0001] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Ach, ja właśnie mam obawy, że będę mieć alergię na powieści płaszcza i szpady, jednakże skoro piszesz że nawet takim ludziom jak ja się spodoba, to przestaję się bać. Tylko nadal nie zdecydowałam, czy bardziej ciągnie mnie do "Trzech Muszkieterów" czy do "Hrabiego Monte Christo", z drugiej strony ten Atos... Coś czuję, że mi się spodoba :D

  • Gość: [Katrina] *.dynamic.chello.pl

    Ja kiedyś to przeczytam! Ale na razie od tego wydawnictwa mam "Podóże Guliwera" na półce ;p

  • straszliwabuchling

    @Ytr0001 rozumiem Twoje obawy, bo sama miałam takie same. Nie jest to do końca mój klimat, ale wciągnęło mnie jak cholera. Nie jestem pewna "Hrabiego Monte Christo" (jeszcze nie czytałam), ale "Trzech muszkieterów" polecam, bo jest dużo akcji, jest trochę dramatu, ale jest też trochę sytuacji komicznych. Nie wiem, czy do końca Ci się Atos spodoba, jak poznasz pewną mroczną sytuację z jego przeszłości, ale kto wie... Nic więcej nie zdradzę na ten temat w każdym razie. :P

  • straszliwabuchling

    @Katrina polecam. :) "Podróży Guliwera" z kolei nie czytałam też jeszcze. A w ogóle Wydawnictwo MG naprawdę ładnie wydaje swoje książki - plus za to, że wydają też klasykę (mam jeszcze od nich "Klub Pickwicka" Dickensa i "Dobrawa pisze CV" Lesiak). :)

  • Gość: [DeVi] *.dynamic.mm.pl

    Hah walsnie przeczytalam Hrabie tez Dumasa :D wie mco czuejsz bo mam haja :D uwielbim klasyki <3

  • Gość: [Ytr0001] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    StraszliwaBuchling, mroczna sytuacja z przeszłości? Juhu, ja uwielbiam takie rzeczy! :D

© StraszliwaBuchling
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci